Michał korkosz: radość w jedzeniu i gotowaniu

Michał korkosz: radość w jedzeniu i gotowaniu
Autor Fabian Adamski
Fabian Adamski21.12.2023 | 6 min.

Michał korkosz znany jako "rozkoszny" szuka radości w gotowaniu i jedzeniu. W swojej nowej książce dzieli się ponad 100 autorskimi przepisami, które są wariacjami na temat tradycyjnych dań. Przygotowując je, inspiruje się tym, co znajdzie na targowisku lub co przyśni mu się w nocy. Dopracowuje każdy szczegół, aż osiągnie idealne proporcje smaków. Proces tworzenia nazywa samotnym, ale gotowe dania dzieli chętnie z bliskimi przy wspólnym stole.

Rozkoszny rzuca wyzwanie tradycyjnej kuchni

Michał Korkosz, znany jako Rozkoszny, wydał właśnie drugą książkę kucharską. Tym razem prezentuje w niej ponad 100 autorskich przepisów, które stanowią śmiałe eksperymenty łączące polskie składniki z azjatyckimi przyprawami.

W kuchni Rozkosznego nie liczą się kalorie, a liczy się przyjemność. Dlatego jego dania są często bogatsze i bardziej wyszukane niż tradycyjne potrawy. Nie boi się połączyć na przykład kopytek z sosem miso i furikake. Efekt? Danie pełne kontrastów, które zaskakuje i ekscytuje.

Rozkoszny podkreśla, że gotowanie powinno być wstępem do wspólnego posiłku z bliskimi. Dlatego jego przepisy są na tyle proste, że można je powtórzyć w domu bez problemu.

Nowatorskie interpretacje klasyków

Wiele potraw z nowej książki Rozkosznego to autorskie wariacje na temat znanych dań. Na przykład kopytka w sosie miso i furikake to zupełnie nowe spojrzenie na ten tradycyjny pieróg. Podobnie inne przepisy łączą dobrze znane smaki w zaskakujące kombinacje.

Jak twierdzi Rozkoszny, tego typu kulinarne eksperymenty pozwalają na nowo odkryć polskie smaki. Chociaż jego dania bazują na lokalnych składnikach, to uzyskują wyjątkowy, wręcz kosmiczny charakter po połączeniu ich na przykład z azjatyckimi przyprawami.

Nowa książka pełna eksperymentalnych przepisów

Nowa książka Rozkosznego to zbiór ponad 100 autorskich przepisów. Są wśród nich zarówno całkiem nowe dania, jak i śmiałe wariacje na temat tradycyjnych potraw.

Znajdziemy tam na przykład recepturę na bawole serce. To połączenie soczystych malin, wędzonego twarogu i chrupiącego chili. Kolejne przepisy również łączą smaki w zaskakujące i eksperymentalne kombinacje. Często pojawiają się w nich azjatyckie przyprawy przełamane lokalnymi składnikami.

Jak twierdzi sam Rozkoszny, niektóre pomysły na dania przychodzą mu nawet we śnie. Potem jednak musi je zweryfikować w praktyce, bo nie każde połączenie smaków działa. By wybrać najlepsze przepisy, testuje ich dziesiątki wersji.

Czytaj więcej: Filmy na podstawie gier - najlepsze adaptacje

Natchnienie przychodzi nawet we śnie

Rozkoszny twierdzi, że jego proces kulinarny ma w sobie coś magicznego i romantycznego. Często zdarza mu się, że pomysł na danie przychodzi mu nawet we śnie.

Na przykład przepis na bawole serce z malinami i wędzonym twarogiem zainspirował go sen, w którym połączył te składniki. Nie pamięta co prawda szczegółów, ale obudził się zafascynowany tą mieszanką smaków i postanowił wypróbować ją w kuchni.

Oczywiście nie każdy nocny pomysł sprawdza się w rzeczywistości. Dlatego Rozkoszny musi go najpierw sprawdzić, zanim umieści w książce kucharskiej. Ale inspiracja często przychodzi właśnie z najmniej oczekiwanych miejsc.

Nie pamiętam szczegółów samego snu, ale wiem, że połączyłem w nim soczyste pomidory z dymnym twarogiem i słodkimi malinami. Obudziłem się zafascynowany tą mieszanką smaków i faktur. Postanowiłem spróbować.

Pomysły rodzą się na targowisku

Michał korkosz: radość w jedzeniu i gotowaniu

Michał Korkosz często przechadza się po Hali Mirowskiej, obserwując i próbując sezonowych produktów. To właśnie tam rodzą się pierwsze iskierki jego kulinarnych eksperymentów.

Spacerując między straganami, Rozkoszny wypatruje ciekawe składniki - zarówno dobrze znane, jak i mniej oczywiste. Gdy któryś smakołyk go zainspiruje, zaczyna kombinować, w jaki sposób mógłby go wykorzystać i z czym połączyć.

Właśnie z pozoru zwyczajne produkty z lokalnego targowiska stają się punktem wyjścia do wielu eksperymentalnych przepisów w najnowszej książce Rozkosznego.

Tradycyjny składnik Inspiracja z targowiska
kopytka pasta miso, sos sojowy, furikake
bawole serce maliny, wędzony twaróg, chili

Tworzenie przepisów to samotny proces

Rozkoszny przyznaje, że tworzenie nowych przepisów bywa trudne i samotne. Najpierw musi poczekać na kulinarną inspirację, np. we śnie lub na bazarze. Ale to dopiero początek drogi.

Potem zaczyna żmudną pracę nad recepturą - wymyśla połączenia składników, ustala proporcje, wielokrotnie testuje efekt. Czasem okazuje się, że nawet 40 wersji dania nie działa i trzeba zrezygnować z pomysłu.

Dopiero gdy Rozkoszny jest pewien, że w końcu trafił z przepisem, dzieli się nim z innymi: umieszcza w książce lub serwuje bliskim. Jak mówi, próbowanie w kółko tego samego potrawy potrafi odebrać radość jedzenia. Dlatego finał jest taki ważny.

Poszukiwanie idealnych proporcji smaków

Ostatni etap pracy Rozkosznego nad nowym przepisem polega na wielokrotnym testowaniu wersji dania. Chodzi o to, aby osiągnąć idealną harmonię składników.

Rozkoszny próbuje tej samej potrawy raz za razem, za każdym razem coś w niej korygując i poprawiając. Nastawia się przy tym wyłącznie na własną intuicję, oceniając smak oraz proporcje składników.

Czasem, na finiszu prac nad książką, do testów włącza też profesjonalnych kucharzy. Ale decydujące jest jego własne wyczucie - w końcu to jemu zależy, aby każdy przepis w książce dostarczał wyjątkowych doznań smakowych.

Podsumowanie

W moim artykule przyjrzałem się twórczości kulinarnej Michała Korkosza, który publikuje przepisy pod pseudonimem "Rozkoszny". Jego druga książka kucharska to zbiór ponad 100 autorskich pomysłów łączących polskie składniki z azjatyckimi przyprawami. Efektem są nietuzinkowe interpretacje znanych dań, które zaskakują i ekscytują. Przykładem mogą być kopytka w sosie miso z furikake.

Rozkoszny twierdzi, że jego proces kulinarny ma w sobie coś magicznego. Nierzadko zdarza mu się, że pomysł na danie przychodzi mu we śnie, jak to było z przepisem na bawole serce. Innym razem inspirację czerpie z targowiska, gdzie przygląda się sezonowym produktom. To one stają się punktem wyjścia do wielu eksperymentów.

Jak przyznaje Rozkoszny, dopracowanie ostatecznej wersji przepisu to żmudny i samotny proces. Musi wiele razy testować to samo danie, nim osiągnie idealną harmonię składników. Ale dzięki temu czytelnicy jego książki mogą powtórzyć smaczne i nietuzinkowe dania w swoich domach, dzieląc przyjemność jedzenia z bliskimi.

Mam nadzieję, że mój artykuł zachęcił Cię do sięgnięcia po nową książkę Rozkosznego i wypróbowania jego niebanalnych, acz prostych w wykonaniu przepisów. Ja na pewno skuszę się na bawole serce w wersji z malinami i wędzonym twarogiem. Brzmi wyśmienicie!

5 Podobnych Artykułów

  1. Jak przeliczyć kroki na kilometry - kalkulator i poradnik
  2. Latem obłędnie modna i stylowa spódniczka tenisowa nie tylko na korcie
  3. Role komikowe Roberta De Niro - mistrz komedii gangsterskiej
  4. Prawdziwe historie na ekranie - najlepsze filmy opartes na faktach
  5. Blake lively zdjęcie laktatorem matkość obowiązki koniec przerw
tagTagi
shareUdostępnij artykuł
Autor Fabian Adamski
Fabian Adamski

Witaj w królestwie kinematografii i telewizji, gdzie fabuła splata się z emocjami. Na tym blogu dzielę się analizami filmowymi, serię pasjonujących ciekawostek oraz inspiracjami związanymi z stylem życia. Razem wkroczmy w świat niezapomnianych historii.

Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)

email
email

Polecane artykuły