szukam-informacji.pl
  • arrow-right
  • Newsarrow-right
  • Niezwykły sposób na skradzenie woni przedmiotom

Niezwykły sposób na skradzenie woni przedmiotom

Niezwykły sposób na skradzenie woni przedmiotom
Autor Stefania Sadowska
Stefania Sadowska

24 maja 2024

Czy pomyślałeś kiedyś o skradzeniu zapachu swojemu ulubionemu kwiatowi? Brzmi to jak fantazja z bajki, ale dzięki rewolucyjnej technologii Scent Trek stało się możliwe. Opatentowany wynalazek szwajcarskiej firmy Givaudan pozwala pozyskiwać zapachy z natury i rzeczy w zupełnie nowy sposób. Specjalna aparatura zbiera cząsteczki zapachowe, które później są analizowane i odtwarzane syntetycznie. To ekologiczne i efektywne rozwiązanie, które w dodatku otwiera zaskakujące możliwości.

Nieoczywiste składniki w perfumach: szampan, kawior, metaliczny lakier

Większość z nas kojarzy zapachy perfum z kwiatami, owocami lub przyprawami korzennymi. Jednak nowoczesna metoda Scent Trek otwiera zupełnie nowe możliwości. Dzięki niej można uchwycić wonie z przedmiotów tak nieoczywistych, jak szampan czy kawior. Takie akordy znajdziemy w kompozycjach Atelier Des Ors - Pink Me Up (szampan) i Noir By Night (kawior).

Jednak to nie wszystko! Niektóre marki idą o krok dalej i próbują odtworzyć zapachy związane z luksusem i technologią. Christian Kölbl zamarzył o woni nowego samochodu i stworzył perfumy o nazwie Neuwagon, w których główną nutę stanowi metaliczny lakier z karoserii auta.

To dopiero początek niezwykłych zapachowych eksperymentów. Granicą jest tylko ludzka wyobraźnia. Kto wie, może za jakiś czas będziemy mogli cieszyć się aromatem ukochanej książki lub zapamiętanego miejsca?

Zapach miasta: jak pachnie Warszawa?

Scent Trek i metoda headspace pozwalają jednak na znacznie więcej, niż tylko pozyskiwanie egzotycznych składników do perfum. Za ich pomocą możemy uchwycić i odtworzyć woń całych miejsc lub przestrzeni, w której żyjemy na co dzień. Jedną z takich prób podjął Victor Kochetov, właściciel perfumerii Mood Scent Bar.

Korzystając z aparatury szwajcarskiej marki, stworzył zapach inspirowany Warszawą. Skradzione pod specjalnymi kloszami aroma stolicy okazało się połączeniem świeżej woni platanów i... benzyny. Kochetov wyjaśnia, że to właśnie cząsteczki z tych dwóch źródeł udało mu się pozyskać w największej ilości.

  • Pozostaje pytanie, czy mieszkańcy Warszawy rzeczywiście chcieliby pachnieć w ten sposób?
  • A może jest to uwodzicielski zapach miejskiego zgiełku, który niektórzy kochają równie mocno, co świeży powiew wiosny?

Eksperyment ten pokazuje, jak daleko możemy się zapuścić w świecie zapachów dzięki rewolucyjnym technologiom. Kto wie, może już niedługo będziemy mogli doświadczać woni swoich ulubionych miejsc w zupełnie nowy, niezwykły sposób?

tagTagi
zapach
woń
klosz
kradzież
rzeczy
aroma
shareUdostępnij artykuł
Autor Stefania Sadowska
Stefania Sadowska
Nazywam się Stefania Sadowska i od wielu lat zajmuję się analizą oraz tworzeniem treści związanych z plotkami i wydarzeniami społecznymi. Moje doświadczenie w branży pozwala mi na dogłębną analizę trendów oraz zjawisk, które kształtują nasze codzienne życie. Specjalizuję się w badaniu wpływu plotek na społeczeństwo oraz na relacje międzyludzkie, co pozwala mi dostarczać czytelnikom wartościowe i interesujące informacje. Moim celem jest przedstawianie rzetelnych i aktualnych wiadomości w sposób przystępny dla każdego. Wierzę, że kluczem do zrozumienia otaczającego nas świata jest obiektywna analiza oraz fakt-checking, dlatego zawsze staram się weryfikować źródła i dostarczać sprawdzone informacje. Dzięki moim staraniom, czytelnicy mogą być pewni, że znajdą tutaj treści, które są nie tylko interesujące, ale także wiarygodne.
Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)

email
email