InPost song

Ludzie, zejdźcie z drogi, bo listonosz jedzie, w mapki zapatrzony, zaraz was rozjedzie… Sądy listy piszą, zwykle polecone. Chcą, by jak najszybciej były doręczone. Innych firm przetargi InPost właśnie wygrał, biedny doręczyciel będzie torbę dźwigał. O dwudziestej w nocy po cudzych posesjach, żeby tylko zdążyć, – tak czasu presja.

InPost – PGE

Drugi dzień pomagania koledze w rozniesieniu rachunków z energetyki. Dziesięć i pół godziny w pracy. Poniedziałek zapowiada się taki sam, widziałem już stertę listów. Poczta Polska zawsze kulała, a niedługo pewnie padnie całkiem. I wszyscy przypiszą jej upadek InPostowi. A InPost i tak sam się rozleci. Nikt nie będzie dyndał Więcej…

InPost – pierwszy dzień w pracy

Prawdziwy survival. Bez szczegółowych map z numerami domów, mając wyłącznie koniec języka za przewodnika, wyruszyłem na nieznane wioski z torbą pełną listów. Jedynie dzięki pomocy życzliwych osób udało mi się roznieść większość „poleconych”. Czeka mnie żmudne sporządzanie mapy do własnego użytku. Tyle, że tych wiosek ma być kilkanaście, a większość Więcej…